Dlaczego się rozwiodłem? No cóż, w zeszłym tygodniu były moje urodziny. Żona nie złożyła mi życzeń urodzinowych. Rodzice zapomnieli, podobnie jak dzieci. Poszedłem do pracy i nawet koledzy nie złożyli mi życzeń. Kiedy wszedłem do biura, moja sekretarka powiedziała: „Wszystkiego najlepszego, szefie!”. Poczułem się wyjątkowo. Zaprosiła mnie na lunch. Po lunchu zaprosiła mnie do swojego mieszkania. Poszliśmy tam, a ona powiedziała: „Czy mogę na chwilę pójść do sypialni?”. „Dobrze” – odpowiedziałem. Wyszła pięć minut później z tortem urodzinowym, a moja żona, rodzice, dzieci, przyjaciele i koledzy krzyczeli: „NIESPODZIANKA!!!”, podczas gdy ja czekałem na kanapie… nago.